Wiadomość o odejściu Cliinntonna bardzo mnie zasmuciła, ale życie toczy się dalej…Pomidorek marmande okazał się całkiem duży. Z Rysiem zaczęliśmy tworzenie kurzej galerii. Chyba nikt nie słyszał, aby zrobić galerię w kurniku… Takiego kurnika nie było, nie ma i… chyba nie będzie 🙂

Dzisiaj na warzywniaku z MruMrusią. Dostała jakiegoś vigoru i nawet wdrapała się na drzewo – mając potem utrudnione zejście.
Pierwsze ziemniaczki wykopane! Wcale nie takie kiepskie.

Znów grillujemy plus vinho verde. Potem obowiązkowy spacer 5 km do Jałowca Królewskiego i dalej po Puszczy Kampinoskiej. Jest pięknie. Zaczynają kwitnąć wrzosy. Nie spotkałyśmy żadnego zwierza…

Prosto z Berlina przyjechały do nas truskawki owocujące cały rok oraz mój ulubiony deser: rote grueze z sosem waniliowym. Pycha!
Potem był obowiązkowy spacer na nasz gminny plac zabaw.

Dzisiaj rano odwiedził nas Rysio Owczarek Ryszard Marian Owczarek. Podjął się mojego nowego projektu. Będzie zatem kolorowo i … malarsko.
Warzywniak ma się dobrze. Pomidorki dojrzewają (może zdążą przed zimą), ogórki są pyszne, a nawet papryczka chili japaleno zaczyna nabierać kształtów (i ostrości!)…

Generał i część jego haremu…

Jajo zniesione w plenerze i w towarzystwie…

Misia…

Znamy się już 45 lat…

Taka miła wizyta dzisiaj…