Covid-19: 5733/121
Jest pięknie…

Covid-19: 11483/283
Dynia z naszego ogródka wreszcie została doceniona: zupa z dyni ze świeżym imbirem, curry i mlekiem kokosowym…

Covid-19: 15178-599
Kilka lat temu przywiozłam z Wietnamu „na pamiątkę” maseczkę, którą lokalna ludność nosiła wtedy „antysmogowo”. Nigdy nie myślałam, że będę ją nosiła w kraju. Jak to nigdy nie należy mówić nigdy…

Covid-19: 17060/579
Kontynuujemy pracę nad nowym wybiegiem dla kurek. Otrzymują dodatkowe 575m2 zadaszonego od drapieżników terenu. Będą szczęśliwe i bezpieczne…

Covid-19: 16687/580
Ponownie temat kury…
Naszemu Generałowi coś się w głowie poplątało. Zapraszał kurkę do letniej budki i wreszcie sam w niej się usadowił.
A my pracujemy nad nowym olbrzymiastym wybiegiem dla Coco gallery mieszkańców. Zrobienie zadaszenia na tym terenie przeciwko drapieżnikom to nie lada wyzwanie…

Covid-19: 15362/674
Jołoczki sosionoczki…
Kilkanaście lat temu na klinie mojego pastwiska, gdzie trudno było kosić trawę posadziłam sosenki. Urósł lasek. Niestety z mojej niewiedzy posadziłam drzewka zbyt blisko siebie. Za namową fachowców leśników dwa lata temu zrobiliśmy wycinkę suchych i karłowatych drzewek, które nie miały możliwości wzrostu. Osobiście było mi szkoda każdego wyciętego drzewka… Fachowcy leśnicy ponownie mnie poinformowali, że należy wyciąć więcej drewek, bo i tak uschną i nic z nich nie będzie. Dzisiaj postanowiliśmy wyciąć kilkanaście by dać miejsce tym, które mają się lepiej. Po kilkunastu minutach pracy drogą przejechała jedna pani, zawróciła i w krótkim czasie przyjechała pani z Gminy Leszno, że oto robimy wycinkę drzew, by spisać protokół, a może nałożyć karę…
Z zaciekawieniem sprawdziłam przepisy: „bez zezwolenia gminy można wyciąć drzewo, gdy obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 5 cm od ziemi przekracza (w przypadku sosny) 50 cm”. Niestety żadna z naszych sosen nie osiągnęła tej grubości. Aczkolwiek jestem zadowolona, że sąsiedzi widząc jakieś „dziwne ruchy w terenie”– szybko donoszą do gminy – bo to może uchroni nas od wszelakich kradzieży. Cieszę się również, że nasza Gmina Leszno – mimo trwającej zarazy – działa bardzo sprawnie. Mam też cichą nadzieję, że pracownik gminy pojawi się równie szybko, gdy w okresie bożonarodzeniowym złodzieje będą mi wycinali kilkudziesięcioletnie brzozy, aby mieć ułatwiony dostęp do jemioły…

Covid-19: 15002/156
MruMru – taki dzień na spanie…

Covid-19: 18467/330
Życzenia zdrowia dla nas wszystkich…
To nie terrier – to moja Siwa…

Covid-19: 24213/574
Jest szaro-buro. Nic się robić nie chce. Depresyjna pogoda…
Od jakiegoś czasu „przydomawia się” taki oto osobnik płci męskiej. Jest bardzo gruby, zadbany, czyściutki, przyjacielski, ma niesamowity apetyt. Maxio bardzo go nie lubi i przegania z podwórka, ale obawiam się, że gdyby doszło do bezpośredniej konfrontacji to Siwy (tak go nazwałam) byłby zwycięzcą… Ciekawe czyja to zguba…

Covid-19: 22464/626
Świętowania ciąg dalszy. Moje ulubione mule w białym winie oraz cudownej urody i niebiańskiego smaku pavlova autorstwa Pani Ani. Anna Wolanin-Boczkowska – bardzo dziękuję, jak zwykle przepychotka…